Ruch Solidarności z Ubogimi Trzeciego Świata "Maitri" - wspólnota wrocławska

Listy z Ruandy


Ruanda, 23.12.2007 r.

Witajcie!

Każdy z nas ma na tyle dużą dłoń, że może z niej uczynić Betlejem.
Każdy z nas ma na tyle ciepłe serce, że może przyjąć Nowonarodzoną Miłość.
Do tego wszystkiego jeszcze tylko wiara i nadzieja, bo miłość już będzie.

Jednocząc się w adoracji Nowonarodzonego Dzieciątka Jezus, pragniemy przekazać nasze najlepsze życzenia świąteczne: niech Emmanuel, który przychodzi na świat, aby nas zbawić, nieustannie udziela Wam swego światła, radości i pokoju oraz Błogosławieństwa na każdy dzień nadchodzącego 2008 roku!

Bóg, Stwórca Wszechświata, przychodzi do nas jako najuboższy z ubogich, rodzi się w nędznej stajence, jako pierwszym objawia się prostym pasterzom, wiele lat spędzi żyjąc skromnie w Nazarecie, a kiedy zacznie nauczać, Jego najwierniejszymi słuchaczami nie będą wykształceni uczeni, ale prości ludzie o otwartym sercu. Bóg wybrał ubóstwo i ubogich nieprzypadkowo...

Niech sam Jezus wynagrodzi Wam wszystkie ofiary i wyrzeczenia, które podejmujecie w intencji Misji i „maluczkich tego świata”; darów tych nie sposób zmierzyć po ludzku.

Noheli Nziza! Umwaka Mushya Muhire!

Prosimy Was o modlitwę w intencji pokoju w Kongu. Nasze siostry trwają dzielnie na posterunku, pomimo że często na ich misji słychać strzały i wybuchy bomb, gdyż linia frontu przebiega niedaleko.

Łączymy się z Wami w te święte dni, z Bogiem!
S. Maria Piątkowska i Siostry od Aniołów z Ruandy i Konga


Kigali, 6.09.2007 r.

Szczęść Boże!

Witam, pozdrawiając ciepło i deszczowo. U nas powoli zaczyna się już pora deszczowa, a więc jest trochę mniej kurzu, ale za to więcej błota. Najbardziej cieszy się ziemia spalona słońcem.

Dziękuję bardzo za ostatnie wieści. Jeżeli chodzi o nowe listy dzieci do adopcji, to zorientuję się w terenie i dam znać. Obecnie jest bardzo trudna sytuacja pod względem bezpieczeństwa w Demokratycznej Republice Konga, gdzie pracują nasze siostry. Nie wiadomo, co z tego wyniknie. Mamy nadzieję, ze rządzący dojdą do jakiegoś porozumienia i ludzie będą mogli żyć w pokoju. Bardzo prosimy o modlitwę w tej intencji.

Z modlitwą,
s. Marzena Prusaczyk


Kabuga, 1.06.2007 r.

Drodzy,

Serdecznie dziękuję za podjęcie inicjatywy zbiórki pieniędzy na budowę hospicjum w Kabudze. Kilka tygodni temu wpłynęła na nasze konto kwota 1500 zł zebrana w parafii św. Klemensa Dworzaka we Wrocławiu. Mamy nadzieję niedługo rozpocząć prace budowlane, choć funduszy ciągle nam jeszcze brakuje.

Potrzeba powstania hospicjum staje się coraz bardziej nagląca. Ubóstwo Ruandyjczyków stale się pogłębia, liczba chorych ciągle wzrasta, zwiększa się też liczba osób wysiedlonych ze swych domostw… Ostatnio przyjęłyśmy w naszym domu mieszkalnym chorego na AIDS, opuszczonego przez swą rodzinę. Obecnie przebywa on w szpitalu w bardzo ciężkim stanie. Odwiedzamy go, karmimy i towarzyszymy w cierpieniu swą modlitwą. Takich jak on są w kraju tysiące, a hospicja tylko trzy…

W ramach pracy hospicjum będziemy także prowadzić działalność prewencyjną, zapobiegającą zachorowaniom na AIDS, zwłaszcza wśród młodzieży. Chcemy na stałe utworzyć poradnię oraz organizować spotkania edukacyjne, promując abstynencję i wierność w małżeństwie jako metody ochrony przed zarażeniem wirusem HIV. Niestety w tym kraju jako jedyną metodę zapobiegania AIDS proponuje się prezerwatywę…

Wdzięczne za Wasze zaangażowanie, otaczamy Was serdeczną pamięcią i modlitwą. Szczęść Boże!

S. Maria Piątkowska


Ruanda, grudzień 2006 r.

„Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, miał życie wieczne” (J 3,16)

Kochani,

Bóg tak stworzył serce człowieka, że wypełnia je głęboka tęsknota za miłością. Człowiek jest stworzony z miłości i przeznaczony do miłości. Nie potrafi żyć bez miłości, bo pozostanie niezrozumiałym dla samego siebie. To przesłanie wielokrotnie przypominał nam nasz umiłowany Ojciec Święty Jan Paweł II. Czyni to również Jego następca na Stolicy Piotrowej, papież Benedykt XVI, który w swej pierwszej encyklice pragnie przypomnieć dzisiejszemu światu, że Bóg jest Miłością.

Bóg pierwszy umiłował człowieka, Jego Miłość stała się „widoczna” dla naszych oczu, podczas gdy „zesłał Syna swojego Jedynego na świat, abyśmy życie mieli dzięki Niemu” (1J 4,9). Tym sposobem, to najgłębsze pragnienie ludzkiego serca znajduje swe wypełnienie w Cudzie Betlejemskiej Nocy: z miłości ku człowiekowi Bóg staje się człowiekiem. W Nowonarodzonym Synu Bożym możemy prawdziwie doświadczyć całkowitej i bezinteresownej Bożej Miłości, jedynej zdolnej zaspokoić spragnione serce człowieka.

Miłość wzrasta dzięki miłości. Ponieważ zostaliśmy umiłowani miłością nieskończoną, możemy odpowiedzieć na tę miłość naszą miłością. Bóg, który wypełnia nasze serca swoją miłością, posyła nas, abyśmy objawiali Jego Miłość dzisiejszemu światu, abyśmy kochali Jego Miłością, abyśmy patrzyli na innych ludzi i na wydarzenia Jego oczami, pełnymi miłości i miłosierdzia.

Kochani, na czas adwentowego oczekiwania na objawienie się Bożej Miłości w znaku Nowonarodzonego Syna Bożego, życzymy z serca, aby Misterium Bożego Narodzenia stawało się coraz pełniej rzeczywistością naszego codziennego życia, wyrażającą się poprzez słowa, czyny i postawy „pełne wiary, która poznaje inaczej, nadziei, która widzi dalej, i miłości, która sięga głębiej”.

Boskie Dziecię przychodzi do każdego z nas z największym z darów, gdyż daje nam siebie. Otwórzmy nasze serca na przyjęcie tego bezcennego Daru. Niech Jego pokój gości w naszych wspólnotach i w naszych sercach, a jego nadzieja niech nam przyświeca jak Gwiazda Betlejemska na każdy dzień Nowego Roku 2007.

W duchowej łączności i z darem siostrzanej modlitwy u żłóbka Pana – Siostry Służki NMPN z Ruandy i z Konga: s. Jolanta Kostrzewska, s. Marie Drénize, Françoise Uwizeyimana, s. M. Thérese Mukashyaka, Marie Assumpta Mukeshimana, s. Thérese Nyirabemera, s. Bernadetta, Césarie Niragire


Kigali, 12.07.2006 r.

Temat: Projekt pomocy dla ośrodka dożywiania w Keshero – Gomie

Cyangugu, Wielkanoc 2006 r.

„Ja jestem Zmartwychwstaniem i Życiem. Kto we Mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie” (J 11,25)

Kochani!

Na zbliżające się Święta Zmartwychwstania Pańskiego pragniemy życzyć, aby Miłość Boga, Naszego Ojca, objawiona w Jezusie Chrystusie umarłym i zmartwychwstałym, była dla nas źródłem pokoju, radości i wciąż żywej nadziei.

Nasze tegoroczne życzenia pragniemy wyrazić przez piękną modlitwę Papieża Benedykta XVI:

„Panie Jezu Chryste, przyjąłeś śmierć ziarna pszenicy, które przynosi obfity owoc w każdym wieku i na całą wieczność.
Poprzez śmierć ziarna pszenicy dajesz nam Siebie, abyśmy i my mieli odwagę stracić swe życie, aby je odnaleźć.
Pomóż nam wzrastać w miłości, uczynić Ciebie źródłem naszego życia.
Tak jak ziarno pszenicy, nie mogłeś pozostać zamknięty w grobie:
Grób jest pusty.
Powstałeś i uczyniłeś miejsce dla naszego przemienionego ciała w samym Sercu Boga.
Pomóż nam radować się tą nadzieją i nieść ją z radością światu.
Pomóż nam stać się świadkami Twojego Zmartwychwstania”.

Niech święto Zmartwychwstania Pańskiego będzie dla każdego z nas okazją do bardzo osobistego spotkania z Chrystusem Zmartwychwstałym. Niech to głębokie doświadczenie wewnętrznej mocy Zmartwychwstania będzie dla nas siłą w codziennym głoszeniu Bożej Miłości.

S. Jolanta Kostrzewska


Kigali, 12.02.2006 r.

Pragnę przesłać serdeczne pozdrowienia i serdeczne podziękowanie za każdy trud złożony dla naszych dzieci-sierot i dzieci zagłodzonych w Ruandzie i Kongu.

Codziennie te dzieci doświadczają Waszej życzliwości i miłości, wspomagane są nie tylko materialnie, ale również duchowo przez Waszą modlitwę.

Po śmierci swoich rodziców wiele z nich doświadcza strasznej biedy w tym kraju, który jest jednym z najbiedniejszych krajów świata, gdzie nie ma rozwiniętego przemysłu, ziemię uprawia się jedynie motyką.

Szkoły, do których uczęszczają nasze dzieci, są zupełnie nietypowe. Dzieci zdążają pieszo z odległych wiosek, boso, bez zeszytów, książek, ołówków… Zupełnie bez niczego, półnagie, ale spragnione wiedzy, szczęśliwe, z uśmiechem na twarzy. Szczęśliwe, bo wielu ich rówieśników nie może iść do szkoły, bo są aż tak biedni.

Drodzy Przyjaciele misji, tutaj – wobec problemów – doświadczamy, co to znaczy bezradność. Widzimy, jak dzieci i dorośli głodują, widzimy ich choroby i brak lekarstw, brak odzieży, koców czy jakiegokolwiek nakrycia, gdyż noce są chłodne. Takie doświadczenia bolą.

Ostatni czas przedwczesnej suszy jeszcze bardziej pogorszył ich trudną sytuację, brak deszczu i słońce wysuszyły wszystkie poletka wcześniej uprawione i zasiane. Trzeba doświadczyć ich cierpienia i przerażenia, gdy wszystko na polach jest wysuszone, a w lepiankach nie ma żadnych zapasów. Ludzie ci masowo przemieszczają się wychudzeni z dziećmi, głodni, spragnieni w poszukiwaniu żywności…

Trudno jest opisać w kilku słowach wartość Waszej pomocy dla tych dzieci, które po śmierci rodziców skazane były na śmierć z głodu i chorób. A dzięki Wam żyją i chodzą do szkoły. Za to wszystko wyrażamy naszą wdzięczność w imieniu tych dzieci.

Drodzy Przyjaciele, wiele doświadczeń mogłabym przekazać, szczególnie bogactwo i tajemniczość kultury godne są uwagi.

Tutaj ludzie spożywają posiłek jeden raz dziennie, często siadają na skrawku słomy na ziemi i jedzą z garnka rękoma. Posiłek, który powtarza się regularnie, to ugotowany maniok z dodatkiem fasoli. By ugotować ten posiłek, dzieci po szkole musiały poszukać gałązek na opał i przynieść na głowie wodę w pojemniku plastikowym, często daleko od domu, pokonując duże odległości górskimi ścieżkami.

Pragnę wyrazić wdzięczność za każdy dar, dobroć i życzliwość, a także zapewniamy o naszej pamięci w modlitwie za Was.

S. Marta Litawa


Kigali, 5.01.2006 r.

Chcemy Wam złożyć najlepsze życzenia na Nowy Rok 2006: aby był on dla Was rokiem zjednoczenia z Chrystusem i aby Jezus udzielił Wam wielu łask.

Kochani Dobrodzieje, chcemy podzielić się z Wami wydarzeniami, które nam przyszło przeżywać w bliskości ludzi przebywających w naszym ośrodku zdrowia w Masace, dotkniętym epidemią cholery.

Myślę, że słyszeliście o tych wydarzeniach z radia lub telewizji, ponieważ często przychodzą do nas reporterzy z różnych części świata, by zasięgnąć wiadomości z tzw. pierwszej ręki. Dlatego też chcemy podzielić się wydarzeniami z naszego „podwórka” z Wami, którzy jesteście nam bliscy we współpracy na rzecz najbardziej potrzebujących,

Pierwszy przypadek cholery był zgłoszony do Centrum Zdrowia w Masace 29.12.2005 r. W nocy z 31.12.2005 r. na 1.01.2006 r. w rejonie Rusheshe zmarło w wioskach 9 osób oraz były trzy przypadki śmiertelne w sąsiednim rejonie Ayabaraya. Te dwa rejony najbardziej dotknięte epidemią należą do Centrum Zdrowia w Masace. 2.01.2006 r. przybył na miejsce minister zdrowia, zaalarmowany przez odpowiedzialną za ośrodek – siostrę Goretti Nyirabahutu. Od dnia 29.12.2005 r. do 8.01.2006 r. w ośrodku było zarejestrowanych 272 przypadki chorych na cholerę – większość ludzi dorosłych. Dzięki dyspozycyjności władz państwowych i środkom zaradczym, podjętym przez służbę zdrowia, nie było więcej przypadków śmiertelnych wośród zgłoszonych do Centrum. Bezpośrednią przyczyną epidemii był brak wody pitnej w miejscowościach, które nie posiadają żadnego dopływu czystej wody. Pacjenci z biegunką i wymiotami otrzymywali kroplówki dożylne i wodę z witaminami. Dostarczenie czystej wody osobom poszkodowanym jest obecnie sprawą najpilniejszą, ponieważ ludność z tych rejonów korzysta z wody z rzeki Nyabarongo. Chorzy zajmują wszystkie łóżka Centrum Zdrowia i cały ośrodek dożywiania sąsiadujący z Centrum.

Miejscowa ludność wpadła w panikę. Chcąc odpowiedzieć na potrzebę ludzi, przyjmujemy chorych dniem i nocą. Zorganizowaliśmy system dowożenia pacjentów ambulansem z ich domów do Centrum. Od 8.01.2006 r. liczba przypadków zaczęła się zmniejszać i mamy nadzieję, że epidemia ustąpi możliwie szybko.

18 pielęgniarek, 4 lekarzy i 4 pracowników zamieszkali pod jednym dachem z chorymi, ponieważ personel nie mógł opuszczać szpitala. Rodziny chorych nie zajmowały się uprawą roli i zbiorami, ponieważ były zajęte tylko epidemią, a z drugiej strony osoby na rekonwalescencji nie miały siły do pracy. To jeszcze bardziej pogorszyło sytuację ekonomiczną rodzin.

Chcemy przy tej okazji podziękować Wam za współpracę z i otwartość serca na najbardziej potrzebujących. Szczególnie przy tak trudnych wydarzeniach widać, jak bardzo są potrzebni nam ludzie dobrej woli.

Kończąc, życzymy Wam wszelkich Bożych łask na ten rok,
siostry pallotynki z Ruandy
(-) s. Marta Litawa


Pomoc najuboższym w Afryce:

Ruch Maitri przy parafii św. Augustyna
ul. Sudecka 90, 53-129 Wrocław
PKO BP I o/Wrocław 05 1020 5226 0000 6402 0025 8103
Dla ofiarodawców z zagranicy: PL 05 1020 5226 0000 6402 0025 8103, BIC/SWIFT: BPKOBPPW.